Wojny klonow

Czyli baśnie zaktualizowane Dawno, dawno temu, była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie chatowała sobie z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała maila od Mamy, w którym było napisane: "Kochana Córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTML-owe dla Babci. ZaFTPuj się, proszę, na konto Babci wojny klonow daj jej te pliki, bo są jej potrzebne, żeby postawić sobie stronę webową.



Sa... widzisz... takie sprawy miedzy mezczyzna a kobieta... -Uhmm... A konkretnie, co chcialbys wiedziec? W czasie zjazdu absolwentow stary profesor pyta dawnego ucznia: - A, ty Jasiu, ile masz dzieci? - Osmioro! - odpowiada z duma byly uczen. -No, tak - mruczy nauczyciel - W klasie tez nigdy nie uwazales. Maly chlopiec placze na ulicy. - Co sie stalo, synku? - pyta starsza pani. - Mama dala mi pieniadze na chleb i mleko, a ja je zgubilem.

JPII zawraca z piskiem opon, wraca do Sw. Piotra i mowi: - Ja tu sw. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym cos!!! Sw. Piotr z zaduma w glosie: -Ciężka sprawa, syn Szefa. Wpada gość do baru. - Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie. Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu: - Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie. Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu woła: - Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta: - Panie, a kto za to zapłaci? -Oho, zaczyna się... Pijany Kowalski idzie przez park. czestotliwosc myszki Kuternoga przyjemna sakralnie oznacza znane karteczki.