Hosting

Mimo skrupulatnych poszukiwań, nic nie znaleziono. Przy każdym ciele leżała strzelba. Zbadano je. Były nabite, ale nic nie mówiły o przynależności plemiennej zabitych. — Może wcale nie byli niebezpieczni — rzekł Długi Davy. — Przybyli przypadkowo w te strony, zauważyli nasze ognisko i chcieli się dowiedzieć kogo mają przed sobą. Old Shatterhand potrząsnął głową i odparł: — Rozbiliśmy obóz w miejscu, dokąd się nie trafia przypadkowo.



Nie będzie siedział dumny i wyprostowany na swym walecznym rumaku, obwieszony Hosting wrogów, ale będzie leżał w piasku, poszarpany dziobami śmierdzących sępów... Wypowiedział to powoli i monotonnie z twarzą nieruchomą, a jednak z każdego słowa bił ból graniczący z beznadziejną rozpaczą. Było to w zgodzie z jego poglądami. Zostać porwanym z własnego namiotu, spośród otoczenia zbrojnych wojowników — to dla wodza straszliwa hańba! Old Shatterhand odczuł litość, ale nie zdradził się z tym, gdyż byłoby to obrazą dla jeńca i pogłębiłoby jego mękę. — Oihtka-Petay — rzekł Old Shatterhand — zasłużył na taki los, ale może pozostać przy życiu, chociaż jest moim jeńcem.

Przekonał się niebawem, że postąpił słusznie. Wyłoniły się przed nimi wyżyny kraterów, za którymi bez przerwy wrzały słynne gejzery. Flora znów odżywała, a nawet rósł tam las, w którym przeważały ciemne sosny. Dotarli do wąskiego potoku, który wił się poprzez miękką trawę, wydeptaną przez wiele kopyt. Ślad ciągnął się wzdłuż potoku — łatwo było wywnioskować, że Siuksowie Ogallalla zaprowadzili wierzchowce do wodopoju. Kuternoga przyjemna sakralnie oznacza znane karteczki.